Menu

Rysuję, bo lubię

Rysuję bo lubię, może nie umiem ale się staram i to lubię.

Ciężki temat...

ana.taka.ja

Kiedyś też pisałam
Miałam kiedyś bloga w domenie bloog.pl ale domenę ktoś wykupił i blog przepadł... Publikowałam tam kolejne fragmenty swojej książki będącej jeszcze w fazie powstawania (zresztą jeszcze jej nie skończyłam) i wstawiałam marnej jakości zdjęcia ze swoimi rysunkami treścią pasujące do treści każdej części opowiadania. Staram się rysować z pamięci nie przerysowywać, czasem tak robię poćwiczyć rękę po dłuższej przerwie w rysowaniu ale tego nie publikuję. Chowam do segregatora i tam zostaje.

Jak i co rysuję
Głównie kredkami i ołówkami, nie bawię się farbami, pastelami ani sprayami. Rysuję w rożnym stylu, staram się w realistycznym ale proporcje idą mi tak że szkoda o tym mówić. Zaczynałam od mangi już na początku gimnazjum. W tym stylu uczyłam się proporcji ciała człowieka (długość ręki, nogi, wysokość człowieka, wielkość głowy). Potem przeszłam do stylu fantasy (syreny, wróżki, bawiłam się kolorami)(koniec gimnazjum). Potem przerysowywałam, wzorowałam się, mieszałam różne rysunki różnych autorów (wakacje). Jakiś czas później (początki technikum) doznałam natchnienia i zaczęłam pisać niedługie opowiadania, jakąś scenę jaka przyszła mi do głowy spisywałam na kartkę papieru i wkładałam do segregatora, potem do tego wracałam i łączyłam sceny kolejnymi fragmentami i tak powstało już 20 niedługich (10 stron A5) rozdziałów opowiadania o dziewczynie z 12 wieku z wyrodną matką królową i chłopakiem z 21 wieku. (Więcej nie spojleruję, może kiedyś tutaj opublikuję całość w fragmentach jeśli będziecie chcieli). Do każdego rozdziału robiłam rysunek w miarę możliwości jednym stylem. W międzyczasie starałam się codziennie rysować swoje uczucia i przeżycia w formie postaci chibi (małej, mangowej, kolorowej, słodkiej postaci).

Ale dlaczego?
Od jakiś pół roku nie rysuję... Mam wenę ale nie mam na czym rysować. Zamieszkałam ze swoim narzeczonym, mieliśmy już 2 razy zmieniane mieszkanie, jedno miało 17 m2 i ledwo sami we dwoje się mieściliśmy, teraz mamy mieszkanie 27 m2, mieścimy się i co jakiś czas pojawiają się kolejne rzeczy - rodzice nam dają coś albo my sami kupujemy. Wszystkie rzeczy, które wykorzystywałam do rysowania zostały u moich rodziców w mieszkaniu, bo tutaj za bardzo nie mam na nie miejsca. Planuję wrócić do rysowania, tylko muszę zorganizować miejsce dla moich drobiazgów, pewnie to będzie jakieś kartonowe pudełko z Pepco. Kiedy już to zrobię zabiorę się za rysowanie tak jak dawniej i Wy, którzy to czytacie, się o tym dowiecie :)

Troszkę o mnie i mojej historii
Jestem Ana (tak mnie nazywał mój ex (kiedyś Wam o nim opowiem) i się tak przyjęło na blogi i do gier), mam 20 lat (o boszzzzz...), skończyłam podstawówkę, gimnazjum, przez 4 lata chodziłam do technikum o profilu obsługi turystycznej, mam zaliczone obie kwalifikacje zawodowe T.13 i T.14, ale nie mam skończonej szkoły średniej ani dyplomu/certyfikatu czy jak się to tam nazywa. Obecnie pracuję w sklepie sieciowym wielobranżowym w dziale z zabawkami, artykułami biurowymi, szkolnymi i książkami. W tym samym czasie uczęszczam do szkoły zaocznej liceum ogólnokształcącego aby skończyć szkołę średnią i mieć tytuł technika obsługi turystycznej i za jakiż czas znaleźć pracę w zawodzie. mamy w domu 2 pier*****niete chomiki, obie dziewczyny po kilka tygodni - jeden ciągle biega w te i nazad po klatce albo w kołowrotku (śmiejemy się z narzeczonym, że założymy na nie dynamo i będzie w nocy nam ładować telefony) do tego dostaje neospasminę na uspokojenie od weterynarza, a drugi śpi i je, tak jakby go nie było. Ich imion nie ujawnię bo to zostanie potraktowane przez Blox jako wulgaryzm, ale zostało zatwierdzone przez weterynarza i tak mają w kartach pacjenta.

To chyba tyle o mnie, rozpisałam się jak zwykle, jeśli ze mną zostaniesz, to się przyzwyczajaj. Każde wypracowanie na polski miałam za krótkie albo za długie :) Przeważnie brakowało mi kartki.

Zostańcie ze mną, a może nie pożałujecie, może mieszkamy niedaleko siebie albo razem pracujemy, a o tym jeszcze nie wiecie :)

© Rysuję, bo lubię
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci